Blog

Kiedy sąd orzeknie wyłączną winę jednego z małżonków?

Na wstępie muszę wyraźnie zaznaczyć: w postępowaniu rozwodowym Sąd nie będzie stopniował winy. Jeśli jeden z małżonków dopuścił się poważnych naruszeń (np. zdrady), a drugi mniejszych, to Sąd wyda rozstrzygnięcie o winie obu stron.  Wystarczy, że zachowanie małżonka spowodowało rozkład pożycia lub też ten rozkład pogłębiło, a czasami mu nie zapobiegło.

Dlatego też postępowania, w których małżonkowie domagają się wydania rozstrzygnięcia kto z nich ponosi winę za rozpad małżeństwa są tak czasochłonne i trudne. Ich celem jest ukazanie jednego z małżonków jako osobę naruszającą obowiązki małżeńskie w sposób znaczny, który doprowadził do zerwania więzi, a drugiego jako niemalże nieskazitelną postać. Aby uzyskać status małżonka niewinnego należy wykazać, że wypełniało się w pełni obowiązki małżeńskie lub też że naruszenia obowiązków małżeńskich nigdy nie były poważne czy drastyczne, nie mogły prowadzić do rozkładu pożycia. O tym jaki jest praktyczny i prawny sens uzyskania rozstrzygnięcia o winie małżonka możesz przeczytać w innym wpisie.

 

W postępowaniu sądowym badanie czy i który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia będzie przebiegało w następujący sposób:

  1. Sąd zbada czy doszło do naruszenia obowiązków małżeńskich lub zasad współżycia społecznego (norm moralnych, obyczajowych, które obowiązują w społeczeństwie)
  2. Jeśli Sąd stwierdzi takie naruszenie, będzie badał tzw. subiektywny element winy – czyli czy zachowania te są zawinione, jaka była motywacja małżonka, okoliczności i przyczyny jego działania i podda je ocenie pod kątem moralnym,
  3. Następnie Sąd zbada czy pomiędzy takim zawinionym naruszeniem obowiązków lub zasad współżycia społecznego a rozkładem pożycia zachodzi związek przyczynowy. Tylko ustalenie związku przyczynowego pozwala na przypisanie małżonkowi winy w procesie rozwodowym. Jeśli więc małżonek co prawda narusza obowiązki małżeńskie, ale nie wpływa to na rozkład pożycia, też nie będzie można przypisać mi winy.

 

Obowiązki małżeńskie, których naruszenie będzie badane przez Sąd, znajdują się głównie w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym  w art. 23, 24 i 27.

Artykuł 23 wprowadza obowiązek wzajemnego pożycia, wzajemnej pomocy i wierności oraz współdziałania dla dobra rodziny. Artykuł 24 przewiduje obowiązek wspólnego rozstrzygania o istotnych sprawach rodziny. W artykule 27 uregulowano obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, które może być realizowane także poprzez opiekę nad dziećmi czy zajmowanie się domem.

 

Istnieją pewne sytuacje, które mogą wskazywać na wyłączną winę małżonka, np.:

  1. porzucenie rodziny (choć już nie wyprowadzka podyktowana np. ucieczką przed przemocą)
  2. stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej, w tym znieważanie, poniżanie małżonka,
  3. przemoc ekonomiczna,
  4. nałogi (alkoholizm, uzależnienie od narkotyków, hazardu),
  5. zdrada, a nawet stwarzanie pozorów zdrady,

 

Brak takich drastycznych wydarzeń nie oznacza jeszcze, że nie dojdzie do orzeczenia wyłącznej winy małżonka. Naruszanie obowiązków małżeńskich w mniej „spektakularny” sposób również może być podstawą uznania winy. W orzecznictwie pojawiają się przypadki, w których przypisano winę w sytuacji braku lojalności wobec małżonka, egocentrycznej postawy, zaniedbywania obowiązków domowych i częstych wyjazdów do matki, niechęci do podjęcia pracy.

 

Są też pewne sytuacje, w których rzeczywiście dochodzi do rozkładu pożycia, ale małżonkowi nie można przypisać winy.  Jest to tzw. subiektywny element winy, który Sąd bada w drugiej kolejności, jak opisano powyżej.

Przykładem mogą być zachowania małżonka, które wynikają z jego choroby psychicznej. Zarzucanie małżonkowi urojonych zdrad może prowadzić do rozpadu małżeństwa, ale jeśli było spowodowane chorobą, małżonkowi nie można przypisać winy. W orzecznictwie wskazywano także takie przyczyny jak: bezpłodność, konflikty powstające z powodu różnicy wieku, nieskorzystanie z prawa do odmowy zeznań w postępowaniu karnym.

 

W przypadku winy nie ma więc sytuacji oczywistych i każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

Do kiedy można zmienić zdanie w sprawie orzeczenia winy w rozwodzie?

Nie w każdej sprawie rozwodowej Sąd wyda rozstrzygnięcie o winie. Jeśli małżonkowie zgodnie wniosą o to, aby Sąd o winie nie orzekał, zazwyczaj wniosek ten zostanie uwzględniony. Przyjmuje się wtedy, że żaden z małżonków nie jest winny rozkładowi pożycia.

 

Czasami zdarza się, że kwestia tego czy rozwód ma zapaść z orzeczeniem o winie czy nie, jest przedmiotem negocjacji pomiędzy małżonkami. Kartą przetargową są zazwyczaj inne ustalenia, na przykład dotyczące podziału majątku. Po uzyskaniu korzystnego rozstrzygnięcia rozwodowego, małżonkowi zdarza się „zapomnieć” o pierwotnych uzgodnieniach. Czasami też małżonek dopuszcza się czegoś, co staje się w oczach drugiego z nich niewybaczalne i zmienia jego ugodowe nastawienie. Nie są też rzadkie przypadki kiedy małżonek chce zmienić zdanie kierując się chęcią zaszkodzenia drugiemu z nich. Co więc jeśli małżonek zgadzał się na rozwód bez orzekania o winie, ale później zmienił zdanie?

 

Jeśli jeszcze nie zapadł wyrok w pierwszej instancji, małżonek zawsze może zmienić zdanie i wnieść o wydanie innego rozstrzygnięcia.

Możliwość taka istnieje również przed sądem drugiej instancji, co kilkakrotnie potwierdził Sąd Najwyższy, na przykład w uchwale z 24.11.2006 r., III CZP 105/06  oraz w uchwale z 25.10.2006 r., III CZP 87/06.

Musisz jednak pamiętać, że w takiej sytuacji sąd apelacyjny będzie zmuszony uchylić całe orzeczenie, nawet jeśli zawierało ono korzystne dla ciebie rozstrzygnięcia np. co do opieki nad dzieckiem czy alimentów, i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu. To oznacza, że całe postępowanie przedłuży się o kolejne miesiące, a nawet lata.

 

Nie możesz natomiast zmienić zdania po wydaniu prawomocnego orzeczenia. Orzeczenie staje się prawomocne w dwóch przypadkach:

  • Jeśli wyrok zostanie wydany przez sąd okręgowy, a nikt nie wniesie apelacji w ustawowym terminie,
  • Po wydaniu wyroku przez sąd apelacyjny.

 

Wyjątkiem jest sytuacja, w której zaistnieją przesłanki do wznowienia postępowania lub stwierdzenia jego nieważności – chyba że którekolwiek z was zawarło już związek małżeński.

Po co ci rozwód z orzeczeniem o winie?

Bardzo często spotykam się z sytuacją, w której klientka lub klient chcący się rozwieść, jednocześnie pragną uzyskać dwa sprzeczne rezultaty: zrobić to szybko i zrobić to z orzeczeniem o winie. Niestety te dwie rzeczy po prostu się wykluczają. Dlaczego?

 

W mojej ocenie i z mojego doświadczenia, to właśnie ustalenie winy w tzw. „rozkładzie pożycia” zajmuje najwięcej czasu na sali sądowej. Owszem, jeśli rozwodzący się małżonkowie mają dzieci i są skonfliktowani co do ich dalszego losu, również kwestie dotyczące małoletnich będą przeciągały cały proces. Niemniej w sprawie dzieci sprawa czasem jest prostsza, a Sąd nierzadko ucina eskalujące żądania małżonków poprzez sięgnięcie do zewnętrznej opinii sądowych specjalistów.

To w kwestii winy rozgrywa się nierzadko prawdziwa batalia. Małżonkowie zgłaszają wielu świadków, ujawniają najdrobniejsze i najintymniejsze szczegóły z własnego życia, przekazują do sądu korespondencje e-mail i sms, komentują każde zachowanie drugiego z nich. Zużywają wiele energii aby wykazać, że właśnie drugie z nich jest wyłącznie winne rozkładowi pożycia. U podłoża tej walki leżą więc w dużej mierze emocje.

 

Jaki jest więc zasadniczy sens prawny i konsekwencja uzyskania rozstrzygnięcia o winie?

Tę reguluje art. 60 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Chodzi tutaj o alimenty, które należy płacić małżonkowi po rozwodzie.

Przepis ten wprowadza dwa przypadki, kiedy małżonek, mimo rozwodu, może zostać zobowiązany do płacenia alimentów na rzecz drugiego z małżonków i w obu przesłanką podstawową jest wynik rozstrzygnięć o winie.

Wariant pierwszy dotyczy sytuacji, w której uzyskujemy rozwód z wyłącznej winy jednego z małżonków.

Małżonek wyłącznie winny może zostać zobowiązany do płacenia alimentów na rzecz małżonka niewinnego, o ile rozwód pociąga za sobą „istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego” i małżonek niewinny wniesie takie żądanie. Obowiązek alimentacyjny dotyczy zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego „w odpowiednim zakresie” oraz nie wymaga aby małżonek niewinny znalazł się w niedostatku.

W praktyce, jeśli między małżonkami występowała wyraźna dysproporcja dochodów na niekorzyść małżonka niewinnego, jest prawdopodobne, że małżonek niewinny otrzyma alimenty.

 

Wariant drugi dotyczy sytuacji, w której albo oboje małżonkowie zostali uznani za winnych, lub też żadne z nich nie zostało uznanych za winnych (Sąd zaniechał orzekania o winie na ich zgodny wniosek). W takiej sytuacji alimenty będą mogły być orzeczone, o ile drugi z małżonków znajdzie się w niedostatku.

 

Małżonkiem, który nigdy nie otrzyma alimentów, będzie małżonek uznany za wyłącznie winnego.

 

Obowiązek dostarczania alimentów małżonkowi wygasa zawsze w razie zawarcia kolejnego związku małżeńskiego przez małżonka otrzymującego alimenty. W przypadku wariantu drugiego również po upływie 5 lat od daty rozwodu, choć Sąd może ten termin wydłużyć ze względy na wyjątkowe okoliczności.

 

Szczegółowo o przesłankach uzyskania alimentów w innym wpisie.

 

Kwestia tego czy żądać ustalenia winy w rozwodzie wymaga więc przeanalizowania swojej sytuacji i odpowiedzi na pytanie – po co jest mi to potrzebne?

Jeśli jesteś pewien lub pewna swojej niewinności, a jednocześnie na skutek rozwodu twoja sytuacja finansowa się pogorszy, walka o rozwód z orzeczeniem o wyłącznej winie drugiego małżonka może być dla ciebie optymalnym rozwiązaniem. Jeśli nie jest to twój przypadek, zastanów się jak bardzo ważne jest dla ciebie uzyskanie potwierdzenia przez Sąd, że to właśnie ty jesteś niewinna lub niewinny. Droga do takiego wyniku będzie długa i będzie wymagała opowiadania ze szczegółami o tym, co działo się w twoim małżeństwie, a jej wynik wcale nie jest pewny (o tym jak uzyskać winę w rozwodzie piszę w następnym wpisie)

W grę mogą jednak wchodzić inne czynniki – jeśli w małżeństwie doświadczyłaś lub doświadczyłeś przemocy ze strony małżonka, domaganie się winy w rozwodzie może pełnić i inne przesłanki, w tym dowodowe, dla potrzeb ewentualnego postępowania karnego.

Zawsze dokładnie przeanalizuj swoją sytuację, w czym chętnie ci pomogę.

 

Kiedy Sąd orzeknie rozwód?

O rozwodzie w Polsce rozstrzygają Sądy i bez ich pośrednictwa uzyskanie go nie jest możliwe. W tej sytuacji to od samego Sądu zależy ocena czy zaistniały przesłanki do orzeczenia rozwodu

W wyroku Sąd musi obligatoryjnie (obowiązkowo) rozstrzygnąć o wielu innych kwestiach związanych z uregulowaniem sytuacji małżonków po rozwodzie oraz sytuacji ich dzieci, jeśli je mają i wciąż są one niepełnoletnie.

Do tych rozstrzygnięć należą orzeczenia o:
  1. winie małżonków,
  2. kontaktach z dzieckiem,
  3. władzy rodzicielskiej nad dzieckiem,
  4. alimentach na dziecko,
  5. sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania

Oprócz tego sąd może wydać dodatkowe rozstrzygnięcia dotyczące eksmisji, podziału majątku.

W tym wpisie zajmę się tylko kwestią zasadniczą, a więc tym kiedy zaistnieją przesłanki do orzeczenia rozwodu.

Przesłanką do orzeczenia rozwodu jest wystąpienie „zupełnego i trwałego rozkładu pożycia”. Jak to rozumieć?

 

W orzecznictwie przyjęto, że „wspólne pożycie” polega na duchowej, fizycznej i gospodarczej więzi małżonków, która stanowi cel małżeństwa i umożliwia realizację jego zadań.

Do rozkładu pożycia dojdzie dopiero gdy wszystkie te trzy więzi ulegną zerwaniu.

Ważne jest tutaj słowo „więź”. Więź oznacza, że małżonkowie dobrowolnie współpracują i współdziałają w tych trzech wymienionych sferach. Nie jest więc tak, że jeśli wszelkie uczucia między małżonkami wygasły, ale wciąż korzystają oni ze wspólnego mieszkania lub ze wspólnych dochodów, to rozwodu nie będzie. Jeśli „element” gospodarczy jest utrzymywany z powodu przymusu ekonomicznego (wciąż mieszkacie razem, bo nie stać was na wyprowadzkę lub nie możecie sobie pozwolić na brak wspólnych zakupów), to mowa jest tu o pewnej sytuacji przymusowej, a nie o dobrowolnej więzi.

 

Podobnie z aspektem fizycznym – jeśli stosunki fizyczne nie są dobrowolne, ale są wynikiem przymusu, nie można tutaj mówić o więzi.

 

Klienci często pytają o aspekt fizyczny – podczas rozprawy rozwodowej trzeba liczyć się z tym, że padnie pytanie o czas ostatniego wspólnego pożycia. Nie mam dobrych wiadomości. Dalsze istnienie więzi fizycznej może sprawić, że Sąd nabierze podejrzeń co do tego czy rzeczywiście wszystkie więzi między małżonkami ustały i czy stało się tak nieodwracalnie.

 

Ważne jest, aby rozkład więzi miał charakter trwały. Zazwyczaj więc jednorazowe zdarzenia, o ile tylko „nadszarpują” więź (np. zdrada, która może zostać wybaczona), nie uzasadniają rozwodu. Istnieją bowiem wciąż widoki na poprawę sytuacji. „Trwałość” nie została nigdzie zdefiniowana i Sąd będzie rozpatrywał w każdym konkretnym przypadku czy upłynęło już wystarczająco dużo czasu. W orzecznictwie pojawiają się przypadki okresów pięcioletnich ale też kilkunastomiesięcznych. Upływ czasu będzie miał znaczenie i trudno będzie uzyskać rozwód w sytuacji, gdy do rozpadu więzi doszło na skutek zdarzeń sprzed kilku miesięcy. Najistotniejsze będzie jednak badanie czy jest jakakolwiek szansa na to, aby więzi zostały odbudowane. Sąd będzie więc sprawdzał czy małżonkowie mają wciąż wspólne cele, zainteresowania, plany na przyszłość. Będzie też badał relacje – czy są wrogie, obojętne, chłodne? Jednocześnie pozostawanie małżonków w relacjach przyjaznych nie wyklucza rozwodu. Nie trzeba się nienawidzić, wystarczy przestać się darzyć uczuciem i równocześnie zerwać pozostałe dwie więzi.

 

Kiedy Sąd rozwodu nie orzeknie?

 

Istnieją trzy przesłanki negatywne, które uniemożliwiają orzeczenie rozwodu.

 

Pierwsza – jeśli na skutek rozwodu miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci.

Chodzi to o pewną nadzwyczajną sytuację, w której rozwód w danej chwili i w danym momencie byłby nie do pogodzenia z aktualną sytuacją dziecka oraz wiązałby się z jego silną krzywdą, przede wszystkim emocjonalną. Jednak trudno jest zmuszać dwoje dorosłych ludzi do pozostawania w związku, który nie może być naprawiony. Niełatwo więc wyobrazić sobie praktyczną i rzeczywistą sytuację, w której ta przesłanka rzeczywiście stanęłaby na przeszkodzie rozwodowi. Musiałby to być przypadek, w którym gwarancją prawidłowego rozwoju psychicznego i fizycznego dziecka byłoby pozostawanie przez jego rodziców w formalnym związku małżeńskim. Jeśli nawet taka sytuacja wystąpi, to nie zamyka to trwale drogi do rozwodu – sensem przepisu jest zmuszenie małżonków do przygotowania dziecka na rozwód rodziców.

 

Druga  przesłanka uniemożliwia orzeczenie rozwodu z powodu zasad współżycia społecznego.

Wielokrotnie pojawiające się w różnych aktach prawnych zasady współżycia społecznego odsyłają do pewnych norm moralnych czy obyczajowych, wartości obowiązujących w społeczeństwie. Jest to więc pojęcie nieostre i podlegające interpretacji. Takie też interpretacje pojawiają się w orzecznictwie i w doktrynie, w których spekuluje się o możliwych scenariuszach, ale rzadko kiedy pojawiają się konkrety. Takim konkretem może być np. orzeczenie Sądu Najwyższego z 25 maja 1998 r., w którym za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego uznano „udzielenie rozwodu, gdy jedno z małżonków jest nieuleczalnie chore, wymaga opieki materialnej i moralnej współmałżonka, a rozwód stanowiłby dla niego rażącą krzywdę” (zob. wyrok SN z 25.05.1998 r., I CKN 704/97, LEX nr 529702).

 

Zgodnie z ostatnią, trzecią przesłanką, nie dojdzie również do orzeczenia rozwodu, jeśli domaga się go małżonek wyłącznie winny, a sprzeciwia małżonek niewinny. I tutaj jednak sprzeciw małżonka niewinnego oceniany jest w świetle zasad współżycia społecznego – jeśli sprzeciw ten stoi w sprzeczności z tymi zasadami, można go nie uwzględnić. W orzecznictwie występują różne nurty mówiące o tym kiedy taki sprzeciw staje się nadużyciem prawa. Jeden z nich pozwala na łatwą identyfikację takich sytuacji – nakazuje sprawdzić czy sprzeciw małżonka niewinnego nie doprowadzi do utrzymania całkowicie fikcyjnego i pustego związku. Drugi nurt opiera się na analizie aspektów etycznych zachowania obu stron (np. brak zgody jako wyraz zemsty nie powinien być tolerowany). Trzeci nurt każe badać sytuację i warunki życiowe powstałe w wyniku rozkładu pożycia u obojga małżonków. Jako przykład wskazano sytuację, w której małżonek winny zdrady jest chory i uzyska troskliwą opiekę u swojej kochanki. Z drugiej strony w orzecznictwie wskazano, że nie można orzec rozwodu w sytuacji, gdy niewinna żona była od początku zdradzana, a obecnie rozwodowi się sprzeciwia, bo stanowiłoby to formę akceptacji zachowania męża.

 

Z przesłankami negatywnymi będziemy mieć jednak w sprawach rozwodowych do czynienia rzadko. Rutyną jest jednak badanie rozpadu więzi i trwałości tego stanu.